Policja w Biskupcu zwraca uwagę na rosnący problem fałszywych zgłoszeń, które nie tylko angażują funkcjonariuszy, ale także mogą stwarzać poważne zagrożenie dla ludzi potrzebujących pomocy. Niedawne zdarzenia pokazują, jak brak rozwagi w ocenie sytuacji może kosztować życie i czas. Władze apelują do wszystkich mieszkańców o odpowiedzialność i używanie numerów alarmowych jedynie w uzasadnionych przypadkach.
Ostatnie dni przyniosły kilka interwencji, które okazały się całkowicie bezpodstawne. W jednym z przypadków, policjanci zostali wezwani do rzekomej awantury w domu, gdzie miał być stłumiony konflikt z udziałem maleńkich dzieci. Po przybyciu na miejsce, funkcjonariusze zastali ciszę i porządek, ujawniając, że zgłoszenie pochodziło od nietrzeźwej krewnej, która nie potrafiła logicznie wyjaśnić swoich działań.
Inna interwencja dotyczyła rzekomej agresywności syna, która okazała się być nieprawdziwym alarmem. Matka dziesięciokilometrowo oddalona od miejsca zamieszkania swojego syna, zadzwoniła na policję z żądaniem jego zabrania z domu. Po przyjeździe policjanci zastali zaskoczonego mężczyznę, który nie miał pojęcia o awanturze. Także w tym przypadku zgłoszenie okazało się całkiem nieuprawnione.
Warto zauważyć, że osoby, które składają fałszywe alarmy, mogą ponieść konsekwencje prawne. Groźny dla zdrowia i życia proceder może wiązać się z nałożeniem grzywny do 1500 zł, a sąd może również zobowiązać je do pokrycia kosztów interwencji służb. Mieszkańcy Biskupca powinni pamiętać, że każde bezpodstawne wezwanie to potencjalne zagrożenie dla tych, którzy naprawdę potrzebują pomocy służb ratunkowych.
Źródło: Policja Olsztyn
Oceń: Fałszywe zgłoszenia alarmowe w Biskupcu – przestroga dla mieszkańców
Zobacz Także